sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział szósty.

»PERSPEKTYWA HARREGO« 

Blue zaczęła do mnie podchodzić. Przysunęła się tak, że stała między moimi nogami. Przybliżała powoli swoją głowę do mojej i w końcu byliśmy tak blisko siebie, że stykaliśmy się czołami. Byłem prawie pewny tego, co zamierza zrobić. Popatrzyła mi prosto w oczy i dotknęła swoimi ustami moje. Składała na nich delikatne pocałunki. Gdy dotarło do mnie co ona robi, przeniosłem swoje dłonie na jej twarz i pogłębiłem pocałunek. Blue położyła swoje dłonie na tyle mojej głowy i lekko pociągała palcami moje włosy. Przylgnąłem do samochodu jeszcze bardziej i objąłem rękami jej talię. Nasze wargi idealnie do siebie pasowały. Jakby moje były stworzone tylko dla niej, a jej dla mnie. Całowaliśmy się nie zwracając na otaczającą nas rzeczywistość. Byliśmy tylko my i nikt inny nie mógł dostać się do naszego świata. Ten pocałunek był idealny i równie dobrze mógł się nie kończyć. Odsunęliśmy się od siebie łapiąc oddech. Po chwili Blue popatrzyła na mnie przerażonym wzrokiem. 
 - Ja.. Ja p-przepraszam.. 
 Gdy to powiedziała odwróciła się i zaczęła szybko odchodzić. Podbiegłem do niej, chwyciłem ją za ramiona tak, że staliśmy na przeciw siebie. Nic nie powiedziałem tylko mocno przytuliłem ją do siebie. Staliśmy w takim uścisku kilka minut. 
- Przepraszam. Nie wiem co mnie podkusiło by to zrobić. - powiedziała cicho prosto do mojego ucha. 
- Nie przepraszaj. Gdybym tego nie chciał odsunąłbym się. Widocznie tak musiało być.
Odpowiedziałem szeptem i pocałowałem ją delikatnie w policzek.  
- Wracamy? Usłyszałem jej głos kiedy odsunęliśmy się od siebie. 
- Tak, jasne. 
Wróciliśmy do samochodu i zajęliśmy swoje miejsca. Odpaliłem silnik i odjechałem z parkingu. 
- Tak sobie myślę, może poszlibyśmy dziś do jakiegoś klubu potańczyć? Zabralibyśmy Nialla i Alex. Co o tym sądzisz? Blue odwróciła twarz w moją stronę. 
- Jeśli się zgodzą to możemy iść. 

» PERSPEKTYWA ALEX«

W końcu koniec tej durnej szkoły. Uff.. jakie to piękne uczucie i aż mi się lżej na sercu zrobiło. Nie będę musiała już tam chodzić, a tym bardziej patrzyć na tych sztywnych nauczycieli, którzy zachowują się jakby żyli w XVIII wieku. A te ich ubrania to już całkowita katastrofa. Dobra koniec już o nich, bo nie mogę zepsuć sobie tak dobrego humoru, którego dawno nie miałam. Ostatnie wydarzenia źle na mnie wpłynęły, ale mam nadzieję, że już niedługo wszystko się wyjaśni. Właśnie wychodziłam z budynku szkoły, gdy zobaczyłam Harrego i Blue, którzy właśnie ze sobą rozmawiali. Aż miło było popatrzyć. Wiem, że coś do siebie czują, dlatego zadzwoniłam do Stylesa i poinformowałam go, że dziś kończymy szkołę. Tak bardzo chciałam, aby chociaż im się udało i w końcu byli razem. Gdy Harry wraz z moją przyjaciółką odjechali, ruszyłam w stronę naszego mieszkania. Po kilkuminutowym spacerze byłam już pod  drzwiami. Szybko je otworzyłam i weszłam do środka po czym skierowałam się od mojej sypialni w celu założenia czegoś bardziej wygodnego. Bo to co miałam obecnie na sobie do takich nie należało. Odłożyłam na miejsce mój strój galowy, który składał się z białej koszuli z kilkoma ćwiekami, czarnej krótkiej spódniczki, butów na koturnie, kopertówki i kilku dodatków, które sama dobrałam. Postanowiłam założyć moje ulubione czarne legginsy i granatową koszulę w kratę. Po kilku minutach byłam już gotowa, więc postanowiłam coś przekąsić. Szczerze to byłam bardzo głodna, gdyż nie zdążyłam nawet zjeść śniadania. Gdy przygotowałam sobie mój śniadanio-obiad postanowiłam, że zjem do oglądając jakiś serial w TV. Po dotarciu do salonu odłożyłam przygotowany posiłek na mały stoli i usidłam na kanapie trzymając w ręku pilot. Włączyłam telewizję i zaczęłam skakać po kanałach, w celu znalezienia czegoś ciekawego. Po chwili jednak zatrzymałam się na kanale muzycznym, gdzie akurat leciała jedna z moich ulubionych piosenek. Gdy piosenka się skończyła, usłyszałam dźwięk mojego telefonu, więc udałam się do kuchni, gdzie go zostawiłam.
- Halo. - powiedziałam lekko dysząc.
- Hej Alex. - usłyszałam po drugiej stronie szczęśliwy głos Blue.
- No hej Kochana. Jak tam spotkanie z Harrym? - powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- A wiesz, bardzo dobrze. Było naprawdę przyjemnie. Ale Ty moja droga lepiej przygotuj się, bo muszę z Tobą poważnie porozmawiać na ten temat. - odpowiedziała Blue i po czym wybuchła śmiechem.
- Hhahahah, czy ja powinnam się bać?
- Tak powinnaś. A wracając dzwonię, aby zapytać czy nie miałabyś ochoty pójść ze mną i Harrym do klubu, aby uczcić nasze zakończenie?
- Um... trochę mnie zaskoczyłaś. Ale propozycja bardzo kusząca. A Niall też tam będzie? - zapytałam przyjaciółki, która pewnie spodziewała się tego pytania.
- Właśnie Harry do niego dzwoni i właśnie mówi, że raczej się pojawi.
- A więc ja nie idę. Przykro mi Blue przeproś Harr..
- Alex! Idziesz tam i koniec tej rozmowy! Przecież nie musisz rozmawiać z Niallem. Będzie tam tyle ludzi, będę ja i Harry. Porozmawiasz z nim, gdy będziesz na to gotowa.
- Dobra przekonałaś mnie. To gdzie i o której? - zapytałam Blue
- Ja za chwilę będę w domu to wszystko Ci powiem dokładnie.
- Okey, czekam
- Do zobaczenie.
Rozłączyłam się po czym pomyślałam... W co ja się właśnie wpakowałam...


»PERSPEKTYWA NIALLA«
  

Właśnie wychodziłem z mieszkania, gdy dostałem sms od Harrego, że czeka na mnie przed blokiem. Szybko ruszyłem w stronę stojącego po drugiej stronie ulicy auta przyjaciela. Zająłem miejsce pasażera po czym Harry ruszył z piskiem opon. Ech.. cały Styles!
- Cześć stary. - przywitałem się z nim.
- Siema. I jak gotowy na ostrą imprezę? - zapytał z lekkim uśmiechem na twarzy.
- No jasne, zawsze jestem gotowy. Wspomniałeś, że będzie tam Blue tak? Czy Alex też przyjdzie? - zapytałem z lekką nadzieją w głosie. Chciałem, aby tam była. Chciałbym jej udowodnić jak bardzo ją kocham i że bardzo mi na niej zależy. Miałem już pewien plan.
- Tak będą. Alex z początku nie chciała się zgodzić ze względu, że Ty tam będziesz. Ale Blue przekonała ją, że powinna się trochę zabawić i uczcić zakończenie szkoły. I przyjdzie, właściwie teraz po nie jedziemy - powiedział Hazza po czym zatrzymał się, ponieważ znaleźliśmy się już pod ich domem.
- Harry nie skrzywdź Jej proszę Cię, bo to naprawdę fantastyczna dziewczyna i zasługuje na miłość i szczęście.
- Na pewno Jej nie skrzywdzę Niall. Um.. wiesz jeszcze nikomu tego nie mówiłem ale.. bardzo mi na niej zależy i chyba się w niej zakochałem. - powiedział lekko się rumieniąc
Uśmiechnąłem się. Wiedziałem, że coś do niej czuje! No po prostu wiedziałem! Teraz, aby im się tylko udało i byli razem szczęśliwy. Czego z całego serca im życzę. Z zamyśleń wyrwał mnie śmiech Alex w oddali. Dlaczego wiedziałem, że to jej? Jest taki charakterystyczny i taki że echh.. gdy tylko go usłyszę uśmiech od razu pojawia się na mojej twarzy. Tym razem było tak samo. Harry jak dżentelmen wysiadł z samochodu w celu otwarcia drzwi naszym towarzyszkom. Po chwili dziewczyny zajęły miejsca z tyłu pojazdu. Jako pierwsza odezwała się Blue.
- O cześć Niall. - powiedziała posyłając w moją stronę szczery uśmiech.
- Hej. - powiedziałem cicho. Nie chciałem już nic mówić, musiałem przemyśleć to co zamierzałem dziś zrobić. Harry wrócił już do samochodu i ruszył w stronę klubu, w którym mieliśmy spędzić dzisiejszą noc. Czy ja dobrze zrobiłem, że zgodziłem się na tą imprezę? Tak naprawdę chciałem się trochę zabawić i choć na chwilę zapomnieć to co od dłuższego czasu mnie męczy. Ale z drugiej strony nie chciałem psuć wieczoru Alex. Po ostatnim spotkaniu z Blue dużo myślałem o tej sprawie i doszedłem do wniosku, że łatwo się nie poddam i będę walczył o Alex do końca. W głowie ciągle miałem słowa, które powiedziała mi brunetka; ,,Mi się nie tłumacz. Te wyjaśnienia należą się Alex''. Muszę zrobić ten pierwszy krok, aby w końcu było.. lepiej? Hmm.. mam nadzieję, że mi się to uda. Przez całą drogę do klubu nikt się nie odzywał, wszyscy milczeli jakby o czymś rozmyślali. Z radia leciała właśnie piosenka, która mnie zainteresowała. Właściwie to jej słowa. I gdy ją tak słuchałem przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Teraz muszę go zrealizować. Byliśmy już przed klubem, Harry znalazł wolne miejsce na parkingu po czym zaparkował.Wysiedliśmy i ruszyliśmy w kierunku budynku pełnego ludzi. Gdy tylko znaleźliśmy się w środku od razu poczułem alkohol i dym papierosowy. Bardzo drażnił mnie zapach tytoniu, ale musiałem się z nim jakoś oswoić. Ruszyliśmy w celu znalezienia jakiegoś wolnego miejsca, abyśmy mogli usiąść. Po chwili zauważyłem wolne miejsca. Powiedziałem Harremu, aby razem z dziewczynami się tam udał, a ja w tym czasie pójdę po jakieś drinki. Ruszyłem w kierunku baru z alkoholem.
- Siema. Daj mi trzy drinki i sok pomarańczowy. - powiedziałem do znajomego barmana. Postanowiłem dziś odpuścić sobie alkohol i zamówiłem dla siebie sok.
- O siema stary! Dawno Cię u nas nie było. Coś się stało? A drinki te co zawsze? - zapytał John. Znamy się jeszcze ze szkoły, do której razem uczęszczaliśmy.
- Nie wszystko w porządku. Tak te co zwykle.
Po chwili napoje były już gotowe. Podziękowałem i zapłaciłem po czym skierowałem się do moich przyjaciół.
Impreza trwała już w najlepsze. Wszyscy świetnie się bawiliśmy, lecz postanowiłem zostawić na chwilę moich towarzyszy i zrealizować to co już wcześniej planowałem. Ruszyłem w kierunku DJ. Miałem zamiar zaśpiewać dla Alex piosenkę, którą słyszałem w radiu. Miałem tam jakieś uzdolnienia muzyczne, więc trochę mniej się denerwowałem, ale nadal zastanawiałem się jak zareaguje Alex. No nic muszę zaryzykować. Poszedłem do DJ, który zgodził się mi pomóc. Podał mi mikrofon i posłał mi serdeczny uśmiech. Udałem się na małą wysepkę i zabrałem głos.
- Alex Burrows wiem, że bardzo Cię skrzywdziłem, ale postaram Ci udowodnić, że bardzo Cię kocham i że cholernie mi na Tobie zależy. - powiedziałem dość głośno i po chwili usłyszałem melodię piosenki, którą miałem wykonać.
                                                            *  But something happened
                                                         For the very first time with you
                                                         My heart melts into the ground
                                                                Found something true
                                                         And everyone’s looking round
                                                             Thinking I’m going crazy

Gdy zaśpiewałem kawałek tekstu stałem się bardziej odważny. Zeskoczyłem z wysepki i ruszyłem w kierunku Alex, która stała wraz z Harrym i Blue. Po jej minie było widać, że jest zaskoczona, ale na jej twarzy widniał uśmiech, który tak bardzo w niej kochałem. Widziałem również zadowolone twarze dwójki moich przyjaciół. Gdy byłem już bardzo blisko mojej ukochanej. Zacząłem śpiewać refren najlepiej jak tylko umiałem.

                                                    ** But I don’t care what they say
                                                                 I’m in love with you
                                                            They try to pull me away
                                                         But they don’t know the truth
                                                        My heart’s crippled by the vein
                                                               That I keep on closing
                                                               You cut me open and I
                                                                   I LOVE YOU!

Gdy skończyłem uklęknąłem na kolanach i wyszeptałem cicho; Alex proszę Cię wybacz mi. Oczy Alex były już pełne łez, które zaczęły spływać po jej policzkach. Spojrzała na mnie tymi hipnotyzującymi oczami. Po czym wyszeptała cicho; Wybaczam Ci i rzuciła mi się na szyje i czule pocałowała mnie w usta. Gdy oderwaliśmy się od siebie Alex szepnęła mi do ucha; Tak bardzo Cię kocham. Wszyscy zaczęli gwizdać. Szybko wstałem i zachłannie wbiłem się w usta Alex . Tak bardzo mi jej brakowało... 

_____________________________________________________________________________________

Tłumaczenie tekstu piosenki - Leona Lewis - Bleeding Love ;

Ale coś się stało,
Po raz pierwszy, dzięki Tobie,
Moje serce się roztopiło,
Znalazło coś prawdziwego,
Wszyscy na mnie patrzą,
Myśląc że wariuje.

**  Ale nie dbam o to co mowią
Zakochałam się w Tobie
Chcą mnie odciągnąć
Choć nie znają prawdy
Moje serce sparaliżowane nastrojem
Ktorym je zaciskam
Ty mnie otworzyłeś i teraz
Kocham Cię!


Cześć <3

No więc kolejny rozdział, mamy nadzieję, że wam się spodobał. Bardzo przepraszamy, że brakuje gifów, ale brakło nam czasu. Mamy dużo kartkówek i sprawdzianów i nie wyrabiamy się. Przepraszamy ;c

 Jeśli macie jakieś pytania, piszcie na tt.
Jeśli chcecie prowadzić konto, któregoś z bohaterów, również piszcie.
 Jeśli chcecie być informowani, napiszcie o tym w komentarzach pod rozdziałem.

 Liczymy na szczere opinie. Komentarze są ogromną motywacją do pisania. Kochamy was. <3


@xiluvmyharryx
@loostiindreaams 
                                                                       

3 komentarze:

  1. Świetny rozdział jak zawsze :)
    Harry i Blue jak słodko ♥
    Niall naprawdę kocha Alex, cieszę się że mu przebaczyła ; )
    czekam na nn i życzę wam weny dziewczyny! xx
    @xAgata_Sz

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszaaa!
    o jaaa pierdziele! ;o Niall jaki słodki <3 nie no koncówka rozdziału mnie po prostu urzekła xx
    Ja chce Blue i Harrego razem,chce jakiejś hoot scenki haha xD
    Uwielbiam tego bloga kochana,pisz oby tak dalej <3 x
    Zaprasza n rozdział2 na moim ff,strasznie bym sie ucieszyła gdybyś zostawiła komentarz xx to dla mnie bardzo ważne :) :* http://coldness-funfiction.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. jej to jest wyśmienite :*
    Jestem ciekawa co będzie dalej.
    Więc czekam na next i powodzenia.

    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA OPOWIADANIA O ONE DIRECTION
    Liczę na szczerą opinię. To dla mnie bardzo ważne.

    http://my-life-is-true-onedirection.blogspot.com/

    . ~ Misiaczek

    OdpowiedzUsuń

Szablon

Szablon