sobota, 16 listopada 2013

Rozdział trzeci.

9 stycznia.

- To jaki film oglądamy? - zapytałam wchodząc do salonu. 
- "Now is good" ?
- Okey. - odłożyłam popcorn i picia na stolik, a sama usiadłam na łóżku. Harry włączył film, zgasił światło i usiadł obok mnie przykrywając nas kocem. Oglądaliśmy film wtuleni w siebie. W trakcie sceny, gdy umarła główna bohaterka z moich oczu płynął wodospad łez. Harry nic nie mówił, tylko przytulił mnie i podał mi świeżą chusteczkę. 
- Chciałabym mieć takiego chłopaka jak Tessa. Był z nią po mimo tego, że była nieuleczalnie chora. - powiedziałam i znowu się rozpłakałam. 
- Cii.. Spokojnie Mała. Masz mnie. - powiedział Harry i pocałował mnie w głowę. 
- Dobra, koniec. Idziemy spać. Zostajesz czy wracasz do domu? - zapytałam, gdy wstałam z kanapy. 
- Niestety muszę wrócić do domu, bo od rana mam pracę. - a no tak, zapomniałam że idę do szkoły. - Ale zostanę dopóki nie zaśniesz. 
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się do niego. Poszliśmy do mojego pokoju. - Rozgość się. Chcesz to skorzystaj z laptopa. Ja idę do łazienki. 
Po kąpieli założyłam spodenki i koszulkę sięgającą do ud i wróciłam do pokoju, gdzie zastałam pościelone i przygotowane do spania łóżko. 
- Wskakuj. - Harry odsunął kołdrę i kazał mi wejść. Ułożyłam się na łóżku. Zielonooki zdjął buty i koszulkę a następnie położył się obok mnie. Przysunął się tak, że plecami dotykałam jego torsu. Objąć mnie ramieniem i przytulił do siebie. Czułam jego mięśnie brzucha i szybko bijące serce. 
- Dobranoc Blue. - wyszeptał i pocałował mnie w tył głowy. 
- Dobranoc Harry. 

    * * * 

10 stycznia.

Punktualnie o godzinie 6:30 zadzwonił budzik. Wstałam z łóżka i podeszłam do okna by sprawdzić jaka jest pogoda. Dosyć jasno, słońce świeci więc raczej dobrze. Wzięłam z szafy jasne dżinsy, kremową bluzkę z krótkim rękawem i dżinsową kurtkę. Ubrałam się i pomalowałam. Zeszłam do kuchni, gdzie zjadłam śniadanie, a następnie do łazienki i umyłam zęby. Wróciłam do pokoju, zabrałam przygotowaną torbę i telefon. Na wyświetlaczu iphona pojawiło się nowe powiadomienie. Wiadomość od Harry'ego. 

" Miłego dnia w szkole i pracy. ;* " 

Uśmiechnęłam sie do ekranu czytając wiadomość. Odpisałam mu szybko. 

" Dziękuję. Również miłego dnia w pracy . ;) " 

* * * 

Zostały mi dwie ostatnie godziny zajęć. Idziemy małą grupą na zdjęcia w plenerze. Jesteśmy właśnie przy wejściu do parku. 
- Możecie chodzić po cały parku i robić zdjęcia. - nauczyciel poinstruował nas co mamy robić i spojrzał na zegarek. - spotykamy się za półtorej godziny. Do roboty dzieciaki ! 
Włączyłam aparat i wybrałam odpowiednie ustawienia. Miałam iść dalej, kiedy ktoś zasłonił mi oczy. 
- Zgadnij kto to kotku. - usłyszałam szept tuż przy prawym uchu. Ten zachrypnięty głos poznałabym wszędzie. I te perfumy ... 
- Harry .. - stanęłam przed nim - Co ty tu robisz ? 
- Pracuję. O tam. - powiedział i wskazał na duży jasny budynek. - Zobaczyłem cię i stwierdziłem że przyjdę tu. - uśmiechnął się i spoglądną na aparat. - A ty nie na zajęciach ? 
- Mamy tu lekcję. Przyszliśmy robić zdjęcia i właśnie ty mi w tym przeszkadzasz. 
- E tam. Pracujesz dziś ? 
- Tak, do 19. 
- To ja będę przed 19. Może pójdziemy do kina ? 
- Możemy iść. A teraz leć do pracy a ja idę robić swoje. - powiedziałam i zrobiłam mu zdjęcie. Później zaczął robić głupie miny, a ja zwijałam się ze śmiechu dalej robiąc zdjęcia. Pożegnaliśmy się i ruszyłam ścieżką w pobliże stawu z łabędziami. 

* * *  

- Hej Blue. - do kawiarni wszedł Harry i przywitał się ze mną buziakiem w policzek. 
- Cześć. - uśmiechnęłam się do niego zdejmując fartuszek. - W samą porę. 
Powiadomiłam właściciela, że już wychodzę. Założyłam płacz i rękawiczki. Wzięłam torbę i po chwili siedzieliśmy w samochodzie Hazzy. 
- I jak w pracy ? - powiedział chłopak przerywając ciszę. 
- A nawet dobrze oprócz tego, że denerwuje mnie ta nowa laska-Alice.
- A co ci w niej nie pasuje ? 
- Pierwszy dzień pracuje, a już myśli, że może robić co chce, mieć co chce i kogo chce. - powiedziałam zła i gapiłam się przez okno. 
- To do kogo zarywa ? - powiedział Harry i głupio się uśmiechnął.
- Do szefa, Toma, praktycznie wszystkich klientów płci męskiej . - zaczęłam wymieniać denerwując się jeszcze bardziej - ciebie, a z resztą niech robi co chce. W dupie to mam. A u ciebie jak ? - dodałam uśmiechając się sztucznie. 
- Spokojnie, nie denerwuj się Mała. U mnie to nie przejdzie, jestem tylko twój. Wyjątkowo dobrze. 
Styles zaczął się śmiać a ja nadal patrzyłam na widoki za oknem i więcej nic nie mówiłam. 
Po dziesięciu minutach samochód zatrzymał się pod kinem. Weszliśmy do środka i Harry poszedł kupić bilety a ja kupiłam popcorn i dwie cole. Będąc przy odpowiedniej sali spojrzałam na jaki film idziemy. Nie no ja tego chłopaka kiedyś zabiję. Jak to każdy facet, wybrał co ? Horror. Dobra dam sobie radę, nie żebym się bała czy coś .. Zajęliśmy wyznaczone dla nas miejsca i czekaliśmy na rozpoczęcie filmu. Gdzieś tak po 20 minutach zaczęła się rzeź. Podciągnęłam nogi na fotel, przysunęłam do siebie i oparłam głowę o kolana. 
- Ej Mała. Boisz się ? - zapytał spokojnie Harry, spojrzałam na niego lekko kiwając głową, a on delikatnie uśmiechnął się. - Chodź tu do mnie. - powiedział i pokazał na swoje kolana. 
Podniosłam się i przeniosłam się do niego. Przytulił mnie i tak przesiedzieliśmy do końca filmu. 
Zabraliśmy swoje rzeczy i wychodziliśmy. Byłam już przy drzwiach kiedy poczułam i zobaczyłam, że ktoś wylał na mnie jakiś napój. 
- Blue, przepraszam. jakiś dureń we mnie wleciał. - Harry zaczął się tłumaczyć, a ja próbowałam wytrzeć bluzkę. 
- A ty patrz jak łazisz sieroto ! - Styles zaczął wydzierać się na jakiegoś chłopaka.
- Harry, daj spokój. Idziemy. - powiedziałam do niego spokojnie, wzięłam go za rękę i wyprowadziłam. 
- Przepraszam. - powiedział Harry. Wiedziałam, że nie zrobił tego specjalnie dlatego nie byłam na niego zła.
- Nic takiego się nie stało, da si wyprać. - wskazałam na bluzkę przez którą prześwitywał mi biustonosz. Poczułam ciepło na policzkach więc spuściłam głowę zakrywając twarz włosami. W tym momencie chłopak zdjąć swoją bluzę i mi ją podał. 
- Chociaż tak pomogę. - uśmiechnął się i wyszliśmy. 
- Dziękuję. Za bluzę i kino. 
- Nie ma za co. - pocałował mnie w czoło i przytulił do siebie. - A teraz jedziemy do mnie. 
- Dlaczego do ciebie ? 
- Przebierzesz się, zjemy coś, a po za tym nie dyskutuj. 

* * * 

>PERSPEKTYWA ALEX<      

Kilka minut temu Blue i Harry wyszli. O ile się nie mylę, to Stylesa ciągnie do Blue i to bardzo. Nie moja sprawa, ale życzę im jak najlepiej. Gdy skończyłam rozmyślania o mojej przyjaciółce wyszłam z wanny, wytarłam swoje ciało i wysuszyłam włosy związując je w wysokiego kucyka.
Wyszłam z łazienki i założyłam koszulkę i szare dresy, które dal mi Niall. Zabrałam swoje rzeczy i schodziłam do salonu. Byłam właśnie w połowie drogi kiedy zobaczyłam Nialla rozmawiającego przez telefon. 
- Ten zakład jest nie ważny ... Nie ! Nie mam zamiaru tego ciągnąc... Nie mogę jej tego zrobić ! .. Cześć ! 
- O jaki zakład chodzi ? - zapytałam kiedy stałam obok chłopaka. Miałam złe przeczucia.
- Alex .. 
- Tylko nie mów, ze chodzi o mnie ! - byłam zdenerwowana i to bardzo. Niall nic nie odpowiedział tylko spuścił głowę. - Jak mogłeś ?
- Alex, to nie tak ...
- To jak ?! A z reszta nie chce wiedzieć. Do widzenia Niall. 
Zalozylam kurtkę i buty i po chwili wybiegłam z domu. Biegłam nie zwracając uwagi na otaczających mnie ludzi. Ciągle przecierałam oczy z których leciały mi łzy. Gdy byłam w bezpiecznej odległości zwolniłam. 
Spojrzałam za siebie, nie szedł za mną wiec mogłam iść w wolnym tempie. Wleciałam do mojego 
domu zamykając za sobą drzwi. łzy strumieniami spływały po moich policzkach. Oparłam się plecami o ścianę i zsunęłam się na podłogę.
- Jak mogłam zakochać się w kimś takim ...  
________________________________________________________________

No to mamy trzeci rozdział. Przepraszam za wszystkie błędy, jeśli się jakieś pojawiły.
Chciałabym podziękować Ani, za pomysł by napisać o tym zakładzie. Dziękuje ci. ♥
 Chcecie żebym założyła aska na potrzeby tego opowiadania i waszych pytań dotyczących niego ?  

Jeśli macie jakieś pytania zapraszam na Twittera 
@xiluvmyharryx
Komentarze są dla mnie ogromna motywacja do pisania. 
DZIĘKUJĘ. ♥

5 komentarzy:

  1. Zajebisty rozdział,jak zawsze :D
    Masz talent dziewczyno!
    @ellen_my_queen

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba twój styl pisania i tematyka bloga .
    Rozdział świetny i czekam na kolejny ! :)
    Powiadam mnie na tt o nn @xAgata_Sz
    Zapraszam do mnie :)
    Mam nadzieję że Ci się spodobają! Liczę na komentarz :)
    1. http://envy-fanfiction.blogspot.com/
    2. http://xiwanttobelovedbyyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, masz talent :) wpadnij do mnie http://i-wanna-your-love.blogspot.com/
    pozdrawiam, @louismybighero :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział!
    Hazz jak zwykle opiekuńczy i kochany! ♥
    "Jestem tylko twój." OMG! *-*
    Nie, ja wcale nie mam skojarzeń z tym co będą robić u Harry'ego, hahaha. Tak, mam skojarzenia. :D Ale to nie z mojej winy! Za dużo ff hahaha.
    I nareszcie coś z Alex! Powiem tylko, że Niall zachował się jak dupek, ale mimo tego Alex powinna mu wybaczyć. :)

    Już na dzisiaj koniec mojej przygody z tym ff, jeszcze obiecuję, że nadrobię. ;)
    Pozdrawiam kochanie! xx
    @CookieHarrys

    OdpowiedzUsuń

Szablon

Szablon