- Nie ma za co. Widzimy się dziś ?
- Nie obraź się, ale chciałabym dzisiaj pobyć trochę z Alex.
- Jasne, rozumiem. - Pożegnałam się z zielonookim i weszłam do domu. Zaniosłam swoje rzeczy do pokoju i zapukałam do "królestwa" mojej przyjaciółki. Uchyliłam lekko drzwi. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to mnóstwo chusteczek rozrzuconych po całym pokoju. Porażkami do mojej przyjaciółki, która leżała skulona na łóżku. Jej drobna sylwetka przykryta była cienkim kremowym kocem. W ręce ściskała swojego pluszowego misia, którego podarowałam jej na 17 urodziny. Gdy przyjrzałam się bliżej, zobaczyłam jej podpuchnięte oczy i zaschnięty , rozmazany tusz na zaczerwienionych policzkach. Płakała, to jest pewne. Ale dlaczego ? Poprawiłam koc otulając ją nim i zeszłam do kuchni. Wlałam wodę do czajnika elektrycznego i włączyłam go. Z szafki wyjęłam dwa białe kubki, włożyłam do nich herbatę i zalałam gorącą wodą. Zabrałam kubki i wróciłam do pokoju Alex. Postawiłam je na szafce nocnej i usiadłam na łóżku obok niej. Zaczęłam ją delikatnie budzić. Gdy otwarła oczy z jej twarzy można było odczytać ,że jest co najmniej zdziwiona moją obecnością.
- Hej kochana. Jak się spało ? - Podałam jej kubek z ciepłym napojem
- Um.. hej.. tragicznie.
- Co się stało ? - Uważnie przyglądałam się twarzy dziewczyny.
- Mogę najpierw wziąć prysznic ?
- Pewnie. Idź a ja zrobię śniadanie. Mogą być tosty ?
- Tak. Dzięki za herbatę. - Gdy Alex zniknęła za drzwiami poszłam przygotować coś do zjedzenia.
>PERSPEKTYWA ALEX<
11 stycznia.
- Powiesz mi dlaczego płakałaś ? - Zapytała Blue patrząc na mnie smutnym wzrokiem. Odłożyłam talerz do zlewu i wróciłam na swoje miejsce. Upiłam łyk gorącej czekolady i zaczęłam opowiadać.
- Niall założył się z jakimś dupkiem o to, że mnie zdobędzie. - Pociągnęłam nosem i tłumaczyłam zdziwionej Blue co się dokładnie stało. - Dowiedziałam się przypadkiem, usłyszałam jak rozmawiali przez telefon. Zapytałam Nialla czy to prawda z tym zakładem, nie zaprzeczył ... - Boże co za skończony idiota. Nie przejmuj się nim. Nie jest Ciebie wart. A teraz chodź, obejrzymy jakąś komedię romantyczną, popłaczemy sobie, zjemy lody. - Chciałam choć na chwilę zapomnieć o sytuacji z Horanem, więc zgodziłam się na propozycję mojej przyjaciółki i poszłam do kuchni po lody i chusteczki. Gotowe usiadłyśmy w salonie na kanapie i włączyłyśmy telewizor. Otworzyłyśmy pudełko z lodami i oglądałyśmy film. Już po kilkudziesięciu minutach ryczałyśmy jak głupie.
>PERSPEKTYWA HARREGO<
Po pożegnaniu się z Blue pojechałem do Niall'a. Skoro dziś nie zobaczę się z nią postanowiłem, że mógłbym obejrzeć jakiś mecz razem z moim przyjacielem. Zapukałem do drzwi domu Horana i po chwili blondyn stał załamany przede mną.
- Hej. - Burknął niebieskooki i wpuścił mnie do środka.
- Co się stało ? - Zacząłem wypytywać chłopaka o powód jego smutku. - Pokłóciłem się z Alex jeśli można tak to nazwać.
- No mów co się dokładnie stało. - Usiedliśmy w kuchni i zacząłem słuchać opowieści blondyna.
- Gdy była u mnie Alex zadzwonił do mnie Paul i zapytał jak tam zdobywanie Alex . Ja naprawdę chciałem się wycofać, ale usłyszała to Alex i się zdenerwowała i wybiegła z domu.
Gdy skończył mówić, przyznam, że byłem trochę zdziwiony jego zachowaniem. Nigdy nie pomyślałbym, że mógłby wywinąć taki numer dziewczynie.
- Dobra, choć obejrzymy teraz jakiś mecz, napijemy się piwa, a później zastanowimy się co z tym zrobić.
>PERSPEKTYWA BLUE<
12 stycznia.
Obudził mnie dźwięk przychodzącego połączenia. Przetarłam oczy i spojrzałam na wyświetlacz telefonu. Harry.
- Um, hej ..
- Obudziłem Cię? - Usłyszałam charakterystyczny zachrypnięty głos zielonookiego.
- No tak, ale nic się nie stało. O co chodzi?
- Możemy się dziś spotkać ?
- Jasne, ale co się stało ?
- Musimy pogadać co robimy z Niall'em i Alex.
- No dobra, to gdzie i o której?
- Przyjadę po ciebie o 13, pójdziemy na obiad i porozmawiamy.
- Okey, to do zobaczenia. - Rozłączyłam się. Wstałam z łóżka kierując się do łazienki. Wzięłam relaksującą kąpiel i poszłam do pokoju. Ubrałam kremową bluzę, bordowe spodnie i włożyłam najpotrzebniejsze rzeczy do brązowej torby. Gotowa zeszłam do kuchni, gdzie zjadłam śniadanie składające się z płatków śniadaniowych i mleka. Założyłam buty i zieloną kurtkę. Zakluczyłam drzwi i przywitałam się buziakiem w policzek z czekającym na mnie Harrym. Wsiedliśmy do jego samochodu i po kilkuminutowej jeździe dotarliśmy do restauracji. _________________________________________________________________________________
Hej. Przepraszam, że tak długo nie pojawił się nowy rozdział, ale miałam dosyć duże zamieszanie w szkole, sprawdziany, kartkówki. No ale w końcu zebrałam się i jest. Wiem że krótki i uważam że chyba najgorszy jak dotąd. :c
Kolejną sprawą jest to, że to ff będzie pisała razem ze mną moja koleżanka - Ania. Mam nadzieję że kolejne rozdziały wam się spodobają. I na koniec chcemy złożyć wam najszczersze życzenia. To tak, wesołych i spokojnych świąt, dużo radości, szczęścia i miłości w nadchodzącym roku. Spełnienia wszystkich marzeń. ♥
PS. Zmieniłam nazwę na tt - @xiluvmyharryx
a to tt Ani . ;) @loostiindreaams
Zapraszamy do komentowania. Każdy komentarz jest dla nas ogromną motywacją. ♥
smutny bardzo ;'c
OdpowiedzUsuńNaprawdę świetnie piszecie dziewczyny i oby tak dalej !
Życzę Wesołych Świąt i mnóstwo weny ♥
~@xAgata_Sz
Mam nadzieję że wpadniecie też do mnie i skomentujecie moją pracę , zapraszam ♥
1. http://envy-fanfiction.blogspot.com/
2. http://xiwanttobelovedbyyou.blogspot.com/
Wow, z każdym rozdziałem jest coraz lepiej *-*
OdpowiedzUsuńPiszecie niesamowicie, życzę wam dalszej weny!
@ellen_my_queen
Nominuję cię to Liebster Award :) ! Więcej dowiesz się tutaj >>>>> http://onedream-drugs-gangs.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńŚwietny, nie tak przesłodzony, jak niektóre :) Zapraszam do mnie :) http://i-wanna-your-love.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńżyczę dalszej weny, @louismybighero